Bylem na weselu kuzynki i 2 godziny przed imprezą okazało się, że zamówiony pół roku wcześniej dj ma grypę, a rezerwowy nie odbiera telefonu. Restauracja, w której odbywała się impreza, ściągnął na szybko jakiś zespół... a ten nam zaserwował mydełko fa i inne przeboje... I co ? To było najlepsze wesele na jakim byłem !!!! Goscie mieli poczucie humoru i wszyscy wywijali do rana
